wtorek, 7 września 2010

Kąpiel ziołowa

Aby odpocząć po całym dniu można położyć się na łóżku przed telewizorem lub zrobić coś bardziej wysublimowanego. Na przykład zrobić aromatyczną kąpiel ziołową. Wystarczy 100 - 400 g ziół na taką kąpiel. Jak to zrobić? Jest na to kilka sposobów. Jeden z nich polega na przywiązywaniu ziół do kranu. Wsypuje się do woreczka z płótna lub gazy zioła i zakłada na kran przy wannie. Szczelnie obwiązuje wokół. Puszcza się gorącą wodę małym strumieniem, napełniając 1/3 wanny. Woreczek nastepnie się zdejmuje, mocno zawiązuje i wkłada do wody na 10 min, potem wyciska i uzupełnia wannę chłodniejszą wodą. Inny sposób polega na gotowaniu na małym ogniu ziół przez 15-20 min uzupełniając przegotowaną wodą. Następnie przecedza się napar i wlewa do wanny. Trzeci sposób jest podobny do drugiego. Ziola zalewamy wrzącą wodą i ogrzewamy pod krzykryciem 5-10 minut. Następnie napar przecedzamy i wlewamy do wanny.

poniedziałek, 6 września 2010

Dobre maniery podczas rozmowy

Polityków często można zobaczyć w telewizji podczas gorących dyskusji, w których się przekrzykują. Próbują zbić argumenty rozmówcy, nie tylko podnoszą głos, ale również mówią jednocześnie. Nam też się zdarza, że zbyt głośno mówimy nawet o rzeczach błahych. Tymczasem krzyk niczego nie załatwia. Zamiast decybeli lepiej zaprezentować swoje argumenty. Zatem kontrolujmy swój głos zawsze i wszędzie. Zyskamy sobie nie tylko szacunek rozmówcy, lecz także wdzięczność otoczenia. Nawet podczas najbardziej pasjonujących dyskusji nie należy nadmiernie gestykulować. Machanie komuś rękami przed nosem jest wbrew zasadom dobrego wychowania. Również nie stawajmy za blisko rozmówcy. Można go przez to bardzo łatwo wyprowadzić z równowagi. I jeszcze jedno: potrącanie łokciem lub poklepywanie po ramieniu dopuszczalne jest tylko w relacjach z osobami bliskimi. Jednak i w takiej rozmowie powinno się pamiętać o dobrych manierach.

czwartek, 26 sierpnia 2010

Ostatnie wydarzenia

Od kilku lat mam takie wrażenie, że wszystko niedługo może pieprznąć. Nie wiem czy to zmiany, które we mnie zachodzą czy może ten świat się zmienia. Myślę, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest fakt, że te dwie kwestie mogą być prawdziwe. Jeździłem ostatnio i z niezwykłą ciekawością obserwowałem otaczający świat. Robię również zdjęcia tam gdzie jestem, jakbym dokumentował naturę i wspomnienia. Zbliża się rok 2012, którego to mit jeszcze bardziej mnie kieruje ku rozmyślaniom. Myślę, że bardzo prawdopodobne jest wydarzenie związane z rokiem 2013 (kolejny rok po 2012). W Polsce również dzieją się dziwne rzeczy - krzyż pod Pałacem Prezydenckim, powodzie. To pokazuje, że świat jednak zmienia się i nie można nic zrobić, by to powstrzymać. Żyję w ciekawych czasach.